Mandat może być, ale za prędkość - mówią prawnicy. Przeciwko mandatom dla kierowców komunikacji miejskiej występują organizacje branżowe i kancelarie prawne. Według ekspertów nie ma podstaw by karać kierowców za przekroczone limity pasażerów.

Mandaty nakładane są w związku z rozporządzeniem, które m.in. reguluje liczbę pasażerów w pojazdach komunikacji publicznej. Zgodnie z nim w autobusach i tramwajach może być zajętych 50 procent miejsc siedzących. Kierowcy, którzy tego nie dopilnują otrzymują mandaty w wysokości 500 złotych.

Prawnicy podkreślają, że kierowca ma skupiać się na bezpiecznym kierowaniu pojazdu. Kierowca nie ma możliwości liczenia pasażerów na bieżąco. Mandat karny można dostać tylko za działanie celowe.

Sądy uniewinniają ukaranych kierowców bądź umarzają sprawy, a prawnicy radzą, by nie przyjmować mandatów.

Witek Bąk felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0