E-call z trzyletnim poślizgiem

Nie w październiku 2015 roku, a dopiero za trzy lata wszystkie modele nowych samochodów w Unii Europejskiej będą obowiązkowo wyposażone w e-call, czyli automatyczny system do wzywania pomocy w razie wypadków.

Opóźnienie wyniknęło z przeciągających się uzgodnień unijnych ministrów, dotyczących wymogów technicznych urządzeń, które będą montowane w autach osobowych i lekkich dostawczych. W końcu porozumienie udało się osiągnąć. Latem projektem powinien zająć się Parlament Europejski. Oznacza to, że system e-call prawdopodobnie zostanie wprowadzony w marcu 2018 roku. Jednak unijne kraje muszą zagwarantować, że on zadziała. Dlatego do jesieni 2017 roku ma być gotowa odpowiednia infrastruktura, pozwalająca na identyfikację połączenia e-call z każdego miejsca na drodze.

Na ratunek kierowcom

Jak działa system e-call? Uruchamia się w sposób automatyczny niezwłocznie po zarejestrowaniu poważnego zderzenia przez czujniki zamontowane w pojeździe. Po jego włączeniu system wybiera europejski numer alarmowy 112, nawiązuje połączenie telefoniczne z odpowiednim punktem przyjmowania zgłoszeń o wypadkach oraz przekazuje służbom ratowniczym informacje dotyczące wypadku, w tym momentu zdarzenia, dokładnej lokalizacji rozbitego pojazdu, a także kierunku podróży (co ma szczególne znaczenie na autostradach oraz w tunelach). Połączenie e-call może być również aktywowane ręcznie poprzez naciśnięcie przycisku w samochodzie, np. przez świadka poważnego wypadku.

Unijni eksperci rozwiewają też wątpliwości kierowców. System nie pozwoli na śledzenie pojazdów. Pozostaje w uśpieniu i jest uruchamiany jak poduszka powietrzna – dopiero w momencie wypadku. Informacja wysyłana do ośrodków ratownictwa będzie ograniczona do klasy pojazdu, rodzaju używanego paliwa, czasu wypadku, dokładnej lokalizacji, kierunku jazdy i liczby zapiętych pasów.

Korzyści

Szacuje się, że dane otrzymywane przez system e-call umożliwią służbom ratowniczym szybsze udzielanie pomocy kierowcom i pasażerom pojazdów. Ma się to przyczynić do zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych i szybszego zajęcia się rannymi. System e-call może skrócić czas reakcji służb ratowniczych o 40 proc. w miastach i o 50 proc. na obszarach wiejskich, ratując w ten sposób życie nawet 2,5 tys. osób rocznie.

Oprócz zwiększenia bezpieczeństwa drogowego system e-call będzie miał również znaczący wpływ na zmniejszenie zagęszczenia ruchu powodowanego przez wypadki drogowe i ograniczy liczbę wypadków wtórnych. Ich przyczyną jest brak zabezpieczeń miejsc wypadków. Unijni eksperci podkreślają, że korzyści odniesie również przemysł, a zwłaszcza liczne przedsiębiorstwa, które będą dostarczały technologie, komponenty i usługi wykorzystywane w ramach systemu. Chodzi m.in. o systemy pokładowe, usługi z zakresu bezprzewodowej transmisji danych i systemy punktów przyjmowania zgłoszeń o wypadkach. Ponadto oczekuje się, że urządzenia pokładowe zainstalowane w pojazdach na potrzeby systemu e-call można będzie wykorzystać do uruchomienia dodatkowych usług, np. umożliwiających odszukiwanie skradzionych samochodów.

Krok naprzód

Neelie Kroes, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej odpowiedzialna za agendę cyfrową, uważa, że wprowadzenie usługi e-call na terenie całej UE to duży krok naprzód w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

– W razie wypadku lepiej jest uzyskać automatyczne połączenie ze służbami ratowniczymi, niż być zdanym na samego siebie. W takich sytuacjach widzimy prawdziwą wartość technologii informacyjno-komunikacyjnych.

Według szacunków Brukseli, instalacja urządzenia związanego z systemem e-call może podnieść cenę samochodu o ok. 100 euro. Obecnie jedynie 0,7 proc. wszystkich pojazdów osobowych w Unii Europejskiej jest wyposażone w automatyczne systemy powiadamiania służb ratunkowych. Odsetek ten praktycznie nie wzrasta. Systemy są chronione patentem i nie zapewniają funkcjonowania w skali całej UE.

Jakub Ziębka

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.