„Zmiany w szkoleniu okresowym w tej formie to uprzykrzanie życia kierowcom, dezorganizacja szkolenia i dezorganizacja naszego krajowego transportu”. Tak Marek Rupental, ekspert i wykładowca E-Kierowcy podsumował w programie Porozmawiajmy o Branży nowe regulacje dotyczące SO.

„Kierowcy nie pracują tak jak urzędnicy. Nie wychodzą do pracy o godzinie 7 i nie wracają do domu po 15. Kierowca wyjeżdża na dwa lub trzy dni, na tydzień lub nawet trzy tygodnie. Jak znajdzie w końcu jakiś wolny czas to chciałby zrealizować to szkolenie. Te przepisy zabronią mu tego. On trzeciego dnia ma nie przyjść na szkolenie. Do pracy również nie pójdzie, bo jak wyjedzie, wróci po kilku tygodniach. Więc nie będzie mógł kontynuować szkolenia w wyznaczonym terminie”.

Zdaniem Marka Rupentala, ustawodawcy chodziło o możliwość przeprowadzenia kontroli szkolenia okresowego, czyli kontrolę realizacja zadań nałożonych na administrację państwową wynikających z ustawy o przedsiębiorczości.

„Wysyłają powiadomienie i między siódmym, a trzydziestym dniem mogą podjąć kontrolę. Tej kontroli i tak nie podejmą, bo ona musi być minimum ósmego dnia po otrzymaniu. Więc jeżeli ja dzisiaj nie mam obowiązku zawiadomić organu o prowadzeniu szkolenia, bo zacząłem je w piątek. Dwa kolejne dni- sobota, niedziela, nie mam obowiązku. Następny dzień roboczy- muszę powiadomić. Ja w tym czasie w piątek i w sobotę zrealizowałem dwa moduły, niedziela byłą wolna, w poniedziałek i wtorek realizuję następne moduły. Środa wolna, w czwartek kończę. Kiedy wyślą mi zawiadomienie, gdy będą mieli tylko trzy dni… I tak, kontrola będzie niemożliwa”.