Dania i Duńczycy- charakterystyka komunikacyjna

Jak skrócić dystans

Doskonałym tematem na początku pierwszej rozmowy jest …  Dania: są niezwykle dumni ze swojej ojczyzny, ale nie w agresywny, wywyższający się ponad innych sposób. Jeśli byłeś w Danii, podziel się wrażeniami dotyczącymi kultury, realiów, kuchni, z pewnością wpłynie korzystnie na lekki przebieg rozmowy.

Opinie o lekcji, o instruktorze

W trakcie lekcji i egzaminu należy pamiętać, że Duńczycy są bardzo bezpośredni, wyrażają jasno swoje uwagi, zastrzeżenia, etc. I nie ma w tym drugiego dna, nie jest to objaw złego wychowania. Taki odbiór Skandynawów w Polsce jest niesprawiedliwy. Różnica wynika przede wszystkim z uwarunkowań językowych. Język polski ma o wiele więcej tzw.  “języka wprowadzającego”. Czyli wszystkich: ‘według mnie, moim zdaniem, jeśli miałbym wyrazić moją opinię, to…’ W języku duńskim te formy właściwie nie istnieją, dlatego Duńczycy stosując język angielski również używają ich bardzo niewiele. Krytyki nigdy nie należy odbierać osobiście.

Sposób zadawania pytań 

W trakcie lekcji należy oczekiwać pytań bezpośrednich, skierowanych indywidualnie i w taki sam sposób należy odpowiadać. Bez przesadnych ozdobników, wysublimowanych form grzecznościowych.

Duńczycy bardziej chcą nauczyć się jeździć niż zdać egzamin

Dla Polaków często elementem trudności we współpracy z Duńczykami jest ich zrównoważone nastawienie na sukces krótko- i długoterminowy. Duńczyk będzie chciał przede wszystkim odpowiedzialnie i bezpiecznie poruszać się po drogach, będzie oczekiwał, że egzaminator jako specjalista  “dopuści” go do egzaminu, doradzi kiedy powinien zdawać, czy jest gotowy jako przyszły kierowca.

Doskonałe wyniki w pracy z Duńczykami przyniesie

  • cierpliwość
  • opanowanie
  • przyjazne nastawienie.

Sprzedając kurs

Duńczycy nie targują się, a jeśli  proszą o rabat to taka prośba  ODGRYWA BARDZO NIEWIELKĄ ROLĘ I JEST WYRAZEM SZACUNKU DUŃSKIEGO NEGOCJATORA DO KULTURY, Z KTÓREJ POCHODZI DRUGA STRONA, np. w krajach arabskich. Ciekawostką jest to, że próbując nam sprzedać towar lub usługę,   Duńczycy, typowo, rozpoczynają rozmowę od właściwie końcowej oferty,  pamiętając o zasadzie „win-win”: jest to zwykle to, na co mogą sobie pozwolić.

Nie należy ani przesadnie zachwalać własnego produktu, ani nie wyrażać przesadnego entuzjazmu szansą nawiązania współpracy. Duńczycy, generalnie Skandynawowie, to ludzie wychowywani w duchu skromności, w związku z tym złe wrażenie wywierają na nich samo-pochwały, a z drugiej strony przesadne komplementy wprawią ich w zakłopotanie.

  • zdecydowanie bardziej przemawiają do nich fakty, dane, etc.
  • Duńczycy są niezwykle precyzyjni i dokładni w analizowaniu danych, informacji: są logiczni, działają racjonalnie.
  • w taki sposób analizują oferty i propozycje.
  • zawsze dobre wrażenie wywrze na nich wysłany scenariusz lekcji, informacja podsumowująca lekcję, etc.

Etykieta

Duńczycy dość szybko adresują rozmówców ich  imieniem. Dotyczy to także prezesów, dyrektorów, profesorów. Oczywiście, nie musimy tego robić, ale nie czujmy się urażeni gdy zamiast tytułu (“panie instruktorze”/ “panie egzaminatorze”) usłyszymy nasze imię. To nie jest wyraz braku szacunku. Według portalu weforum.org Dania jest krajem o najbardziej “płaskiej” hierarchii społecznej. Prezes duńskiej firmy będzie starał się zapamiętać imiona wszystkich pracowników firmy, a uznany kardiochirurg będzie na “ty” z salową. 

W kwestii strefy komfortu, Duńczycy są jednym z narodów ceniących sobie spory obszar. W rozmowie powinniśmy stać lub siedzieć od nich na przynajmniej dwie długości wyciągniętego ramienia (oczywiście w samochodzie jest to niemożliwe) . A więc stosunkowo dalej niż jest to przyjęte w polskich normach zachowania.

  • niezbędnym jest absolutne dotrzymywanie danego słowa, obietnic, etc. Podobnie: punktualność.
  • Duńczycy rzadko spotykają się po godzinie 16 w sprawach formalnych, a za taką uznają lekcje nauki jazdy, wszelkie kursy zawodowe. Niezwykle cenią sobie- jak wszyscy Skandynawowie- prywatność. O ile to możliwe: nie należy proponować spotkań w piątkowe popołudnia, soboty i niedziele, ani jakiekolwiek święta- także własne- polskie, może zostać to odebrane jako przesadna rezygnacja z własnego czasu wolnego. Nie oczekują tego i wprawi ich to w zakłopotanie.

Opracowanie: Szymon Janicki www.ilcs.eu

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.