Co trzecie nowe auto wyjeżdżające z norweskiego salonu posiada napęd elektryczny. Dlaczego?

Norwegia to kraj mający nieco ponad 5,1 mln ludności. W kraju w którym 100% energii elektrycznej pochodzi z elektrowni wodnych, w 2018 roku aż 31,2% aut opuszczających salony samochodowe było wyposażone w napęd elektryczny.

Norweski rynek samochodowy jest dość specyficzny. Dlaczego Norwegowie tak często wybierają elektryczne auto? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

Korzyści, które przemawiają za wyborem zakupu elektrycznego auta to m.in. od roku:

  • 1990 – zniesienie cła na samochody elektryczne
  • 1996 – wprowadzenie specjalnych zniżek w podatku rejestracyjnym
  • 1997 – darmowe drogi dla aut elektrycznych
  • 1999 – elektryczne pojazdy nie płacą za parkowanie (od tego roku elektryczne pojazdy w tablicy rejestracyjnej mają na początku literki EL lub EK aby służbom kontrolującym łatwiej było sprawdzić czy dane auto rzeczywiście może parkować w danym miejscu bez uiszczenia opłaty)
  • 2000 – firmy otrzymują ulgi podatkowe (niższy o 50% podatek)
  • 2001 – kupujący zostają zwolnieni z płacenia 25% podatku VAT
  • 2003 – w Oslo elektryczne auta mogą jeździć buspasami
  • 2005 – elektryczne auta w każdym mieście w Norwegii mogą jeździć buspasami
  • 2009 – elektryczne auto to darmowy dostęp do promów, których w Norwegii nie brakuje
  • 2015 – 25% podatek VAT zostaje zniesiony także w ramach leasingu

Norwegia to kraj, gdzie samochody elektryczne są tańsze niż w innych krajach europejskich np. Tesla. Samochody w tym kraju ogólnie są drogie, ale cenniki są tak zrobione, że elektryczne auta zazwyczaj są ciut tańsze niż ich spalinowe odpowiedniki. Norwegia jako jeden z nielicznych krajów może pochwalić się tym, że elektryczne auto jest zarówno ekologiczne jak i ekonomiczne.

Najpopularniejsze w Norwegii elektryczne auto to Nissan Leaf, który rok rocznie bije rekordy popularności.

Jak widać na przykładzie Norwegii elektryczne auta bardzo szybko mogą robić zamieszanie na rynku i zmieniać myślenie konsumentów. Muszą być po prostu mniej więcej w tej samej cenie co ich spalinowe odpowiedniki, a wówczas klienci decyzjami zakupowymi powodują, że eko znaczy również modnie. Do 2025 roku Norwegia planuje całkowite wycofanie ze sprzedaży aut spalinowych i coś czuję, że im się to uda.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.