Aktualności Całuj i jedź!

Coraz więcej polskich miast decyduje się na otwarcie miejsc parkingowych do bardzo krótkiego postoju, tzw. Kiss&Ride. Na początku kwietnia dołączył do nich Poznań. Pierwszy Kiss&Ride powstał tam na łuku ul. Dworcowej, przed starym dworcem kolejowym.

Oznakowanie Kiss&Ride (w wolnym tłumaczeniu „Całuj i jedź” - przyp. red.) jest stosowane w wielu dużych europejskich aglomeracjach, szczególnie przy ważnych węzłach przesiadkowych: kolejowych, autobusowych oraz stacjach metra. Umożliwia ono legalny, najwyżej 3-minutowy postój po to, żeby wysadzić pasażera w najbliższym sąsiedztwie dworca czy przystanku.


Kompromisowy pocałunek


W Poznaniu brak miejsc, w których można swobodnie zatrzymać się, żeby wysadzić czy odebrać podróżnych, był mocno odczuwalny. Zwłaszcza że miejsca przed budynkiem starego dworca były z reguły blokowane przez taksówki.


- Wielokrotnie odbieraliśmy w tej sprawie skargi od poznaniaków. Prosiliśmy straż miejską, by przyjrzała się sytuacji, ale była to zabawa w ciuciubabkę. Gdy strażnicy pojawiali się w okolicy dworca, taksówkarze znikali, gdy odchodzili, taksówki momentalnie zajmowały miejsca przed dworcem - mówi zastępca prezydenta Poznania Maciej Wudarski.


Rozwiązaniem problemu mają być miejsca Kiss&Ride. Jest to kompromis wypracowany na drodze negocjacji, które miasto podjęło z grupą przedstawicieli korporacji taksówkarskich oraz indywidualnych kierowców taksówek. W ramach umowy Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu wyznaczył w pobliżu filarów mostu Dworcowego dodatkowe miejsca postojowe dla taksówkarzy odbierających podróżnych z dworca. Oni z kolei zobowiązali się do nieblokowania miejsc przed budynkiem dworca.


Na próbę


- Porozumienie ma charakter umowy dżentelmeńskiej. To rozwiązanie będzie dobrze funkcjonowało tylko wtedy, gdy wszystkie strony będą ją respektować - zaznacza Wudarski. - Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, będziemy musieli pomyśleć o zamknięciu placu dworcowego.


Oznakowanie ma charakter dodatkowy i informacyjny, przypominający o tym, że są to miejsca przeznaczone wyłącznie dla osób podwożących podróżnych. Testowane rozwiązanie, jeśli się sprawdzi, będzie wprowadzane w pobliżu innych węzłów przesiadkowych.


- Kolejnym naturalnym miejscem, gdzie moglibyśmy taki znak postawić, jest dworzec PKS od strony ul. Składowej, gdzie możliwy jest 1-minutowy postój - zapowiada Tadeusz Nawalaniec, zastępca dyrektora poznańskiego Zarządu Transportu Miejskiego.


Na początku był Kraków


Poznań nie jest jednak pierwszym miastem, które zdecydowało się na wprowadzenie rozwiązania Kiss&Ride. Funkcjonuje ono choćby w Szczecinie. Najpierw zastosowano je w samym centrum miasta, na pl. Zamenhofa, przy deptaku Bogusława. Z kolei na początku roku parking Kiss&Ride powstał na ul. Owocowej, w związku z przebudową dworca kolejowego. Zmieszczą się tam jednocześnie trzy - cztery auta.


Jeszcze wcześniej, bo w 2013 roku, pierwsze parkingi Kiss&Ride zostały uruchomione w Krakowie. Oznaczone są one znakiem B-35 „zakaz postoju” z ewentualną adnotacją „ponad 3 minuty”, tabliczką „Dotyczy stanowisk postojowych K+R” oraz znakiem informacyjnym „K+R Całuj i jedź. Całowanie dozwolone do 1 minuty (3 minut)!”, a także malowaniem poziomym „K+R” wraz z wyznaczonymi stanowiskami postojowymi lub pasem postojowym. Zlokalizowano je przy ul. Pawiej przed wejściem do Galerii Krakowskiej, przy Małopolskim Dworcu Autobusowym, Dworcu Czerwone Maki oraz przy ul. Krowoderskich Zuchów.


Wśród miast, w których funkcjonuje rozwiązanie Kiss&Ride, są również m.in. Warszawa oraz Łódź.


Jakub Ziębka

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0