Brytyjska policja w trzech regionach (Thames Valley, Hampshire i West Midlands) poddaje testowi każdego kierowcę zatrzymanemu do kontroli drogowej. Jeśli prawidłowo nie odczyta numerów tablicy rejestracyjnej z 20 metrów, straci prawo jazdy – donosi „The Independent”.

Na jakiej podstawie działają policjanci? Otóż mogą oni wysłać wniosek o unieważnienie prawa jazdy do DVLA (Driver & Vehicle Licensing Agency) – rządowej komórki posiadającej bazę kierowców i pojazdów, jeśli są przekonani, że bezpieczeństwo innych użytkowników drogi jest zagrożone. Takie prawo zostało wprowadzone pięć lat temu.

Policja z Thames Valley, Hampshire i West Midlands przeprowadza test wzroku, polegający na odczytywaniu numerów tablicy rejestracyjnej z 20 metrów, każdemu kierowcy zatrzymanemu do kontroli. Akcja jest wspierana przez organizację zajmującą się BRD – Brake oraz firmą optyczną Vision Express. Potrwa do końca września – donosi „The Independent”.

Z badań brytyjskiego Stowarzyszenia Optometrystów (Association of Optometrists) wynika, że 35 proc. z nich w zeszłym roku zetknęło się z pacjentami, którzy prowadzili pojazdy mimo problemów ze wzrokiem.

Kierowcy, którzy w wyniku oblania testu wzrokowego stracą prawo jazdy, mogą je odzyskać dopiero po pozytywnym przejściu badań lekarskich. Wcześniej jednak muszą zacząć używać okularów lub soczewek.

jaz
Jakub Ziębka felietonista z działu
Shopping Cart
Koszyk jest pusty
Razem
0,00 
0