BMW po raz kolejny wygrało ze Skodą

Marka BMW wygrała przetarg na dostawę 31 nieoznakowanych radiowozów dla polskiej drogówki. fot. Policja.pl

31 kolejnych sztuk BMW 330i XDrive pojawi się na polskich drogach w celu zwalczania piratów drogowych.

W przetargu brała też udział marka Skoda. Łącznie do przetargu przystąpiły trzy firmy: Żagiel Auto z Lublina i Plichta z Wejherowa jako dwaj przedstawiciele czeskiej marki oraz Spółka Zdunek z Gdańska, która zaoferowała auta marki BMW za 7 161 000 zł. Jedna z propozycji Skody była tańsza od BMW o 248 000zł. Mimo to Policja zdecydowała się na auta niemieckiej firmy. Łącznie w polskiej policji będzie jeździć 170 nieoznakowanych BMW. Wszystkich nieoznakowanych samochodów różnych marek jest w naszej drogówce prawie 400.

Jak rozpoznać nieoznakowane policyjne BMW? Nieoznakowane radiowozy to najskuteczniejsza broń do walki z piratami drogowymi. Auta na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają z tłumu i kiedy kierowca usłyszy dźwięk kogutów i zobaczy niebieskie światła – jest już za późno. Policja aby utrudnić zadanie piratom drogowym zamawia auta w różnych kolorach. Mimo wszystko najpopularniejsze kolory to popielaty, szary oraz ciemny niebieski. Z przodu na podszybiu znajduje się widoczna kamera, ale trudno ją zauważyć,  podobnie jak lampy umiejscowione za osłoną chłodnicy w tzw. nerkach. Kiedy popatrzymy uważnie na tylną szybę nieoznakowanego radiowozu  możemy dostrzec tablicę z diodami, które po zapaleniu wyświetlają napis POLICJA. Bystre oko wypatrzy także kamerę z lewej strony – na nieszczęście dla piratów drogowych wpatrywanie się w szyby, kiedy auta są w ruchu jest średnio komfortowe. Z pomocą przychodzi im wiedza na temat jednostki spalinowej oraz napędu. Wszystkie policyjne BMW serii 3 posiadają silnik benzynowy oraz napęd na wszystkie koła. Warto więc szukać oznaczenia xDrive z lewej strony tylnej klapy i emblematu 330i z prawej.

  • Nieoznakowane policyjne BMW 330i xDrive posiada silnik 2.0 o mocy 252KM. Do setki auto przyspiesza w 5,8s. Średnio, jeden egzemplarz kosztuje 231 tysięcy złotych.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.