Droga wojewódzka nr 302, trasa Zbąszyń-Nowy Tomyśl. Ciężarówka z koparką wjeżdża pod pociąg. W wypadku ranne zostały 4 osoby.

• Kierowca pojazdu wyłamał rogatki i próbował kontynuować jazdę
• Tłumaczył, że oślepiło go słońce. Na szczęście, tym razem nikt nie zginął. Wiadomo, że w chwili wypadku wszystkie urządzenia na przejeździe kolejowym: rogatki oraz sygnalizacja świetlna, działały prawidłowo.

W sieci dostępne jest dramatyczne nagranie chwili wypadku

O tragicznych wypadkach na przejazdach kolejowych rozmawialiśmy w drugim odcinku programu Szkoła-JazdyTV "Porozmawiajmy o branży", ekspertami programu Witoldem Bąkiem i Filipem Gregą.

W jaki sposób przygotowujesz kursantów do bezpiecznego pokonywania przejazdów kolejowych?
Przede wszystkim jeżdżę...przez przejazdy kolejowe. W częście teoretycznej samego szkolenia staram się poinformować osobę szkoloną, że pociąg ma ... drogę hamowania. Nie stanie w miejscu. To nie jest tona, która i tak ma już drogę hamowania. To jest skład, tysiące ton. To pojazd, który zatrzymuje się na bardzo dużej odległości. W naszym interesie jest zachować się na każdym przejeździe, w tym strzeżonym, tak jak wymaga tego ustawodawca: zmniejszyć prędkość, zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość, tak abyśmy w każdym momencie mogli się zatrzymać, gdy dostrzeżemy pojazd szynowy. Staram się o tym informować, działać na wyobraźnię. Dla mnie świetną rzeczą było to co PKP robiło w ostatnim okresie, mianowicie kampania na ten temat, docieranie do kierowców, co miało na celu po prostu zmniejszyć wypadkowość.

Blisko 300 osób rocznie ginie na przejazdach kolejowych. Wszyscy wiemy, że to jest takie miejsce, w którym nie ma już odwołania. Jeśli coś tam "zepsujemy" to "kara śmierci" jest na miejscu. I coś się dzieje, że jednak nie reagujemy.
Szymon Janicki felietonista z działu Język angielski dla instruktorów
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0