Jestem zaniepokojony sprawą dalszych działań, dotyczących protestów przeciwko wprowadzeniu Ustawy o kierujących pojazdami z 5 stycznia 2011 r.

W marcu 2011 r. protesty w regionalnych stowarzyszeniach były tak intensywne, że rozpisywała się prasa regionalna oraz inne środki masowego przekazu. Apogeum nastąpiło na XIII Zjeździe PFSSK 26 marca w Tomaszowie Mazowieckim. Z wielu istotnych uchwał podjętych przez zebranie został wykonany ten dotyczący wystąpienia do ministra infrastruktury o odwołanie dyr. Andrzeja Bogdanowicza. Wniosek został złożony w ministerstwie w dniu 15 kwietnia i czekamy na efekt. Pytam więc, co z pozostałymi wnioskami? Po zapoznaniu się z art. Janusza Ujmy pt. „Co gryzie branżę”, doszedłem do wniosku, że ma on rację, pisząc o problemach niekompetencji i nieliczeniu się z dołami. Myślę, że nasi przedstawiciele świadomie nas wykołowali i wpuścili w maliny, ku własnemu zadowoleniu, bo przyczynili się do rozkładu branży. Obecnie będą realizować podjęte przez nas uchwały oraz chcą uczestniczyć w przygotowywanych rozporządzeniach do ustawy. Jak my możemy się na to zgodzić? Prawdą jest, że niemalże wszyscy jesteśmy niezadowoleni z działalności Zarządu PFSSK w kwestii udziału w konsultacjach do ustawy, ale zebranie pomimo wszystko udzieliło absolutorium Zarządowi. Jechaliśmy na zebranie z zadaniem daleko idących zmian, a głównie odwołania prezesa. Trzeba uczciwie powiedzieć, że wspomniane wieczorne rozmowy w gronie prezesów doprowadziły do patowej sytuacji. Nieudzielenie absolutorium wiązało się z nowymi wyborami. Pomimo rozmów nie znaleźliśmy chętnych do pełnienia funkcji w zarządzie, stąd takie stanowisko zebrania. Tą drogą chcę zaapelować do wszystkich odpowiedzialnych o spowodowanie jak najszybciej inicjatywy poselskiej, aby ustawa trafiła do ponownego rozpatrzenia, a mogą to uczynić posłowie opozycji i chętnie to zrobią, jak ich będziemy prosić. Każdy dzień zwłoki działa na naszą niekorzyść.

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0