Akademia SPS: Optymalny stan uczenia się

Są dni, kiedy idzie nam lepiej, są dni, kiedy mamy pewne trudności. Ale istnieje coś takiego jak optymalny stan uczenia się. To warunki wyjściowe, które pomagają nam uczyć się lepiej, efektywniej.

Wyobraźmy sobie, że każdy z nas, bez wyjątku, od urodzenia, ma taki czerwony guzik, dajmy na to za uchem. I wtedy, gdy potrzebujemy się czegoś nowego nauczyć, np. obcego języka (bo jedziemy na wakacje) albo obsługi jakiegoś nowego programu, wciskamy go i już! Uczymy się nowej umiejętności czy zapamiętujemy nowe informacje. A kiedy nie jest nam potrzebny, wyłączamy go i oddajemy się rutynowym codziennym czynnościom lub relaksowi. Byłoby miło, prawda?

Efektywniejsza nauka

Niestety, natura nie wyposażyła nas w takie urządzenie. Nie ma magicznych metod oraz ekspresowych sposobów na nabywanie nowych umiejętności. Aby powstały nowe połączenia między neuronami w naszym mózgu (bo tym w istocie, na poziomie biologicznym, jest uczenie się), potrzebna jest aktywność, zaangażowanie i ćwiczenia. Z jednej strony – potrzebujemy poznać siebie (w kontekście uczenia się), z drugiej – musimy wiedzieć, jak się uczyć.

Są dni, kiedy idzie nam lepiej, są dni, kiedy mamy pewne trudności. Ale jest coś takiego jak optymalny stan uczenia się, warunki wyjściowe, które pomagają nam uczyć się lepiej, efektywniej. Są też takiego rodzaju, nazwijmy to, zaniechania z naszej strony, które zdecydowanie już na starcie powodują, że uczenie się będzie nam szło po prostu źle.

O co zadbać?

W pierwszym artykule naszego cyklu wspomniałam tylko o optymalnym stanie uczenia się. Jakie elementy zawiera, co nam pomaga, co przeszkadza?

Żeby osiągnąć optymalny stan uczenia się, potrzebna jest ciekawość, zaangażowanie, poczucie celu i sensu, koncentracja i relaks oraz nawodnienie organizmu. Natomiast stres, lęk, brak celu, nuda, zmęczenie, pośpiech, głód, odwodnienie jej nie sprzyjają.

Jaka jest dziś twoja gotowość do uczenia się? – to pytanie możemy zadać za każdym razem, gdy spotkamy się z kursantem. Zaangażowanie, koncentracja, spokojny umysł, odprężone ciało, ciekawość to składowe, które zdecydowanie ułatwiają uczenie się. Niestety, te cechy nie występują razem zbyt często.

Jeśli jednak chcemy, żeby nasz samochód sprawnie działał, dbamy o odpowiedni poziom płynów, dostarczamy paliwo. O ileż bardziej powinniśmy zatroszczyć się o nas samych. Głód, odwodnienie, zmęczenie sprawiają, że uczenie się nie będzie efektywne. Jeśli do tego dodać stres, pośpiech, znudzenie oraz brak celu (objawiający się np. stwierdzeniem: a po co mam się tego uczyć?), pozytywnych efektów nie ma co się spodziewać.

Po czyjej stronie stoi odpowiedzialność? Kto powinien zatroszczyć się o optymalny stan uczenia się? Warto zastanowić się nad tymi pytaniami. Uczeń czy nauczyciel? Kursant czy instruktor?

Wiedza i jej zastosowanie

Jak w praktyce wykorzystać wiedzę o optymalnym stanie uczenia się? Możemy, używając rysunków z tekstu, zrobić z nich graficzny barometr gotowości do uczenia się. Poprośmy kursanta, żeby sam określił, których chmurek jest więcej, gdy zaczyna zajęcia (warto to robić przed każdą lekcją). Jeżeli zdecydowanie przeważają ciemne chmury, nie powinien on spodziewać się spektakularnych efektów uczenia się. Będzie ono przebiegać wolniej, uczący się będzie potrzebował więcej czasu i więcej powtórzeń, żeby opanować określoną czynność. Jego pamięć będzie osłabiona, a umiejętność przywołania np. znaczenia znaków podczas praktycznej nauki jazdy bardzo ograniczona. Nietrudno w takiej sytuacji o pomyłki.

Uczenie się nie zaczyna się w momencie wejścia do sali wykładowej czy zajęcia miejsca w samochodzie nauki jazdy. Zaczyna się wiele godzin wcześniej, wieczorem, kiedy kładziemy się spać, żeby zapewnić sobie odpowiednią ilość snu. W ciągu dnia, gdy pamiętamy o regularnym dostarczaniu jedzenia i picia – tak jak samochód – potrzebujemy dobrego paliwa. I nie jest prawdą, że kawa pomaga w koncentracji i uczeniu się, dużo lepsza jest woda (nasz organizm w ok. 60 proc. składa się z wody, a mózg nawet w 75 – 80 proc.). Pamiętajmy, jeżeli ciemne chmury występują w dużej ilości, efektywność uczenia się będzie ograniczona, a może nawet bliska zeru.

Agata Baj

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.