Ponieważ praktyka uczy najlepiej, przedstawię poniżej sytuację z własnego, zawodowego podwórka. 

  • Niedawno, w Sądzie Rejonowym w W. zapadł wyrok w sprawie oskarżonego o spowodowanie wypadku drogowego.

  • Zarzut postawiony oskarżonemu dotyczył zdarzenia, które zdaniem oskarżyciela, miało polegać na tym, że podczas pokonywania zakrętu w prawo, naczepa ciągnika siodłowego, prowadzonego przez naszego oskarżonego, przekroczyła oś jezdni i znalazła się na pasie ruchu do jazdy w przeciwnym kierunku, uderzając w nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd osobowy, powodując jego wypadnięcie z drogi i zniszczenie oraz obrażenia ciała kierującego tym pojazdem mężczyzny, zakwalifikowane jako średni uszczerbek na zdrowiu (trwający powyżej 7 dni).


Sprawa była o tyle ciekawa, że w trakcie jej rozstrzygania przez Sąd spotkałam się z kilkoma praktycznymi problemami systemowymi występującymi łącznie.

Pierwszym i najistotniejszym problemem okazał się biegły sądowy, który opiniował w tej sprawie (świadomie określiłam biegłego mianem problemu).

W swojej pierwszej opinii, wydanej na podstawie oględnej analizy materiału dowodowego w postaci zeznań świadków, w tym przybyłych na miejsce po zdarzeniu i dokonujących oględzin miejsca zdarzenia Policjantów oraz wydruku z tachografu zabezpieczonego chwilę po zdarzeniu, biegły stwierdził, że przyczyną wypadku była utrata przyczepności naczepy na skutek przekroczenia prędkości przez kierującego pojazdem o około 30 km/h (prędkość dozwolona 40 km/h, prędkość stwierdzona 70km/h). Po zakwestionowaniu tej opinii i wezwaniu biegłego na rozprawę, stało się jasne, że jakakolwiek argumentacja ze strony obrony i oskarżonego trafia w próżnię. Oskarżony przedstawił wydruk sekundowy z tachografu wskazujący, że interpretacja wykresu na wydruku załączonym do akt sprawy, dokonana przez biegłego jest błędna. Pomimo przedstawienia szczegółowej analizy prędkości z wydruku pobranego w specjalistycznym serwisie, obrazującego prędkość ruchu pojazdu co sekundę w czasie zdarzenia oraz szczegółowych obliczeń matematycznych przedstawionych przez oskarżonego, biegły upierał się przy swoim, powołując się jedynie na własne, wieloletnie doświadczenie i …przekonanie o słuszności własnej tezy.
Tu ujawnił się kolejny problem, mianowicie stanowisko Sądu w osobie Pani Przewodniczącej, nie pozostawiało wątpliwości, że biegły, choćby miał doświadczenia jedynie w dziedzinie rekonstrukcji wypadków z udziałem automobili a jego opinia polegałaby jedynie na ubraniu w fachowy język wysnutych z palca domysłów, zawsze ma rację.

Niemniej jednak, po długiej i zaciekłej batalii, udało się „przepchnąć” wniosek o opinię uzupełniającą opartą na materiale dowodowym poszerzonym o przedstawiony przez oskarżonego wydruk zapisu z tachografu. Biegły ową opinię sporządził, tym razem nieco bardziej przykładając się do zadania, stwierdzając, że na podstawie analizy przedstawionego wydruku oraz analizy nagrania z monitoringu, należy stwierdzić, że zestaw poruszał się wówczas z prędkością od 37 km/h do 42 km/h, zatem należy wykluczyć przekroczenie dozwolonej prędkości przez oskarżonego jako przyczynę wypadku.

Tym razem jednak, jako przyczynę wypadku, biegły ustalił błąd kierującego pojazdem podczas pokonywania zakrętu, polegający na tym, że prawdopodobnie (słowo klucz) musiał on zbyt gwałtownie skręcić kierownicą i zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni oraz nacisnąć jednocześnie na hamulec, na skutek czego naczepa wypadła z toru jazdy. W treści tej drugiej opinii padło stwierdzenie, że biegły ustalił taką przyczynę, ponieważ, cyt.: „taka musiała być przyczyna, skoro zachowana została prędkość dozwolona i biegły nie widzi innej możliwości”…

Naturalnie biegły, na wniosek obrony, ponownie został wezwany na rozprawę, celem wyjaśnienia licznych nieścisłości i tym razem okazało się, że biegły widzi na fotografiach załączonych do akt to, czego nikt inny nie dostrzega (np. różnice w odległości naczepy od kabiny w zestawach pokonujących zakręt oraz wychylenie się naczepy zestawu prowadzonego przez oskarżonego, pomimo braku widoczności w tym miejscu i momencie. Na pytanie, czy biegły wziął pod uwagę możliwość przyczynienia się przez pokrzywdzonego do wypadku, np. poprzez przekroczenie pojazdem osi jezdni, biegły stwierdził, że nie brał tego pod uwagę, ponieważ jest to niemożliwe, dlatego że jest nielogiczne! Co więcej, biegły podtrzymał swój wniosek co do ustalenia przyczyny wypadku, ponieważ innej możliwości nie znalazł, zatem to właśnie musiała być przyczyna.

Nadmienić wypada, że w sprawie, nie zbadano:

  • czy naczepa zestawu była załadowana, a jeżeli tak, to czym,

  • jaka była waga ładunku,

  • jaki był stan techniczny zestawu,

  • czy naczepa posiadała atesty (odp. "tak'-  posiadała).


Na zadane biegłemu pytanie czy wziął ww. okoliczności pod uwagę i czy ma jakiekolwiek doświadczenie w prowadzeniu ciągnika z naczepą oraz czy zna mechanizmy ruchu tego rodzaju pojazdów, Przewodnicząca stwierdziła, że też nie prowadziła ciągnika a jednak orzeka w tej sprawie. Sąd oddalił dalsze wnioski o powołanie innego biegłego oraz o uzupełnienie opinii przez tego samego biegłego, następnie wydał wyrok warunkowo umarzający postępowanie, co oznacza, że wina oskarżonego została stwierdzona jako niewątpliwa, lecz Sąd nie skazał go za zarzucony mu czyn a zastosował środek probacyjny. Sprawa nie trafiła do II instancji, ponieważ taka była decyzja oskarżonego.

Opisuję powyższą sytuację, aby uświadomić szerszemu gronu odbiorców, jak niekiedy wygląda sprawa z udziałem biegłych. Niestety nie był to pierwszy tego typu przypadek, gdy opinia wydawana w sprawie wydawała się wytworem twórczości literackiej ale Sąd na jej podstawie orzekał, przyjmując wnioski biegłego za własne. Najlepszym rozwiązaniem, aby uniknąć ryzyka związanego z powołaniem w sprawie biegłego- grafomana, wydaje się być inwestycja w wideorejestrator oraz zlecenie na własny koszt sporządzenia opinii prywatnej, która może stanowić punkt wyjścia dla ustaleń biegłego sądowego.

Katarzyna Pisarek, adwokat.

tel: (+48) 608 224 625

e-mail: [email protected]

www.advocado.toprawo,prawnik,adwokat,
Szymon Janicki felietonista z działu Język angielski dla instruktorów
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0