Maciej Cichoń, właściciel OSK Impuls, uważa, że urzędnicy są świadomi wad przepisów, które regulują działalność branży





"Oni dokładnie wiedzą, że ta kontrola jest sztuczna, wirtualna, oparta o weryfikację dokumentów. Przedsiębiorcy nie wolno pomylić się przede wszystkim w prowadzeniu dokumentacji. Nie wolno pomylić się w ilości przeprowadzonych godzin szkoleniowych, choćby o pół godziny".





Gość programu Porozmawiajmy o Branży powiedział, że obecnie jest już dostępne na rynku oprogramowanie generujące gotową kartę, co zapobiega ewentualnym pomyłkom. Z kolei tam, gdzie firmy funkcjonują normalnie, czyli karta jest w posiadaniu kursanta, jest wypełniana podczas zajęć, oczywiście istnieje możliwość popełnienia błędu.





"I nawet taki mały błąd może skutkować zamknięciem ośrodka. Cieszę się, że mam fantastyczne osoby w nadzorze, z którymi zawsze mogę porozmawiać. Przy każdej kontroli wskazuję im wiele obszarów, w których nasza branża funkcjonuje nieprawidłowo".





Maciej Cichoń podkreślił także znaczenie niedoborów kadrowych urzędów. Ci sami urzędnicy mają za zadanie przeprowadzenie kontroli ośrodków szkolenia kierowców i nadzorują stacje kontroli pojazdów, taksówkarzy. Urzędnicy sami wątpią w sens kontroli przeprowadzanych w obecnym kształcie, po prostu wykonują obowiązki nakładane na nich przez przepisy prawa.




Krzysztof Ledzion felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0