Portal RMF24 podał, że premier Donald Tusk czeka na decyzje personalne po zamieszaniu z zaświadczeniami na przewóz materiałów niebezpiecznych. Spekuluje się, że może paść na wiceministra Tadeusza Jarmuziewicza.
– Zwróciłem ministrowi Nowakowi uwagę, że w mojej ocenie, ta decyzja nie jest adekwatna do rangi zaniechania. Będę oczekiwał od ministra Nowaka dalszych konsekwencji i dalszych działań – cytuje szefa rządu RMF24.
Wynika z tego, że dymisja dyrektora jednego z departamentów to dla niego za mało. RMF24 zastanawia się, czy za bałagan nie odpowie Tadeusz Jarmuziewicz.
jaz
