Od 1 lipca 2018 roku na każdej drodze poza obszarem zbudowanym we Francji można jechać maksymalnie 80km/h. Wszystko wskazuje na to, że limity się zwiększą.
We Francji, inaczej niż w Polsce, najwięcej ofiar śmiertelnych jest na drogach pozamiejskich. To właśnie z tego powodu na około 400 000 km dróg rząd Francji obniżył w lipcu 2018 maksymalnie dozwoloną prędkość z 90 na 80km/h. Minął rok odkąd francuscy kierowcy musieli zwolnić. W lipcu poznamy dokładne wyniki przeprowadzonych działań.

Nieoficjalnie wiadomo już, że liczba wypadków w ciągu ostatniego roku zmalała podczas gdy w kilku poprzednich latach we Francji obserwowaliśmy systematyczny wzrost liczby ofiar na drogach. Średnio był to wzrost o około 3 500 osób rocznie. Według francuskich władz dozwolone 10km/h ocaliło około 127 osób. Liczba rannych w ostatnim roku zmniejszyła się o 4,7%. Pieszych zginęło o 1,9% mniej. Łącznie we Francji zginęło 3248 osób (o 200mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego).

Według najnowszych sondaży 59% Francuzów jeździ od roku ,,po staremu" i nie przyjęło niższej prędkości do wiadomości.

Chwilę po tym jak rząd zmniejszył limity prędkości na drogach w lipcu 2018roku, we Francji doszło do wielu strajków i protestów m.in żółtych kamizelek. Niedawno odbyło się głosowanie w którym francuski parlament orzekł iż jest za powróceniem do ograniczenia 90km/h.

Nowe rozporządzenie zostało już zatwierdzone, więc departamenty mogą już zwiększać maksymalnie dozwoloną prędkość do 90km/h. Do tej pory zgłosiło się już 50 departamentów, które zamierzają przywrócić stary limit prędkości.

  • Według francuskiej policji największą plagą na drogach jest jazda pod wpływem używek (45%).

  • Następną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość (28%).

  • Kolejna duża grupa to zasypianie za ,,kółkiem" (20%).


Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny
Albin Sieczkowski felietonista z działu Felietony
Shopping Cart
Koszyk jest pusty
Razem
0,00 
0