Brytyjscy kandydaci na kierowców są coraz bardziej agresywni. Pomogą kamery?

Data publikacji: 11.08.2017

Driver & Vehicle Standards Agency (DVSA), zajmująca się m.in. egzaminowaniem kandydatów na kierowców, poinformowała, że wzrosła liczba agresywnych zachowań osób zdających egzamin na prawo jazdy. Dlatego możliwe, że już niedługo wszyscy egzaminatorzy będą mieli na swoich ubraniach kamery.

W 2015 roku zarejestrowano 180 przypadków agresji słownej lub przemocy fizycznej stosowanej wobec egzaminatorów. W ubiegłym roku liczba ta wzrosła do 240.

Np. w marcu doszło do sytuacji, w której kandydat na kierowcę został poproszony o zatrzymanie pojazdu, bo popełnił kilka poważnych błędów skutkujących przerwaniem egzaminu. Wtedy wpadł w szał. Zaczął wyzywać egzaminatora, następnie ruszył na przeciwległy pas ruchu. Egzaminator musiał użyć dodatkowych zabezpieczeń, żeby zatrzymać samochód – informuje Sky News.

– Nasz przekaz jest jasny, cokolwiek się zdarzy, nie wyżywajcie się na naszych pracownikach. Jeśli to zrobicie, czekają was poważne konsekwencje i surowe kary – mówi Gareth Llewellyn, dyrektor generalny DVSA.

Być może już niedługo każdy egzaminator na Wyspach Brytyjskich zostanie wyposażony w kamerę, którą umieści na swoim ubraniu. Wtedy będzie mógł zarejestrować zachowanie agresora. Na razie rozwiązanie jest testowane na innych pracownikach DVSA, zajmujących się m.in. kontrolami drogowymi.

jaz

 

aaa

« powrót

Wasze komentarze (6)

Dodaj komentarz
21237Dodany przez www.autoteoria.pl (11.08.2017, 11:49 AM)

Skoro kamerach...to...wszyscy wiemy, że w Polsce istnieje obowiązek prawny wyposażyć pojazd egzaminacyjny w system kamer(y). Wszyscy właściciele OSK wiedzą, że okamerowanie pojazdu to nie mały koszt i później batalie z WORDem o warunki wprowadzania pojazdu na egzamin. WORD Zielona Góra np. wymuszs na właścicielach OSK postawienie pojazdu nawet 1h przed egzaminem. Zaproponowaliśmy "prezesom" WORDu rozwiązanie polegające na zastosowaniu przekładanego (mobilnego) systemu nagrywającego co oszczędziłoby właścicielom kosztów stałej instalacji w pojazdach OSK i oszczędność czasu właścicieli OSK Niestety pomysł nie spodobał się "prezesom" WORDu w Zielonej Górze.

21239Dodany przez Nick (11.08.2017, 12:18 PM)

Zgodnie z prawem wystarczy zwykla kamerka samochodowa nagrywająca video i fonię w aucie. Koszt około 300 zł. Wszystko ponadto jest nadużyciem i powinno skutkować wejściem na drogę prawną z danym WORDem.

21240Dodany przez Nick (11.08.2017, 12:21 PM)

Dodam że u mnie zwykła, najprostsza kamerka za lusterkiem jest wystarczająca i nikt nie robi jakichkolwiek problemów.

21242Dodany przez yoo (12.08.2017, 11:21 AM)

Prosze podac nazwe miejscowosci i tak wyrozumialego Wordu.

21256Dodany przez życzliwy (16.08.2017, 10:15 PM)

odp. dla yoo: Zachodniopomorski Ośrodek Ruchu Drogowego / ZORD/ Koszalin

21273Dodany przez NiedawnaKursantka (19.08.2017, 6:33 PM)

Pamiętam, że w aucie OSK była kamerka, ale przed samym egzaminem WORD (Wrocław) instalował w nim dodatkowo jakiś ich przenośny system nagrywający. Ale mam pytanie do tu obecnych Panów Instruktorów a propos zdawania w Wielkiej Brytanii. Wczoraj jechałam z osobą, która mieszka tam i jeździ od 20 lat. Powiedziała: "U nas oblałabyś egzamin". Bo? "Cofasz na parkingu, patrząc w tylną szybę, a nie w lusterko wsteczne". Ja: "Ale rozglądam się, kontrolując boki". Ona: "Nie.Ty masz tak ustawić lusterko wsteczne, żeby patrzeć we wsteczne, bo ktoś może nadjechać z przodu, a ty nie zauważysz". Czy to jest metoda na cofanie?