Za dużo poprawek na kieszeń kursanta. "Wymagajmy od wszystkich"

Data publikacji: 06.06.2017

Rewolucyjny pomysł dyrektora WORD w Toruniu! Kandydaci na kierowców płaciliby tylko za dwa podejścia do egzaminu na kategorię B. Później do kasy musiałby się pofatygować instruktor. Kolejne poprawki obciążałyby starostę i wojewodę.

Eksperci przyznają, że system szkolenia i egzaminowania jest daleki od doskonałości. Potwierdził to również dyrektor WORD Toruń. Pod koniec kwietnia, w rozmowie z „Gazetą Pomorską”, Marek Staszczyk stwierdził:

– Skoro zdawalność egzaminów na najpopularniejszą kategorię prawa jazdy B jest niska i nic w tej materii nie zmienia się od lat, to należy zmotywować do pracy nie tylko kursantów, ale też podmioty odpowiedzialne za szkolenie i nadzór nad tym procesem – postuluje Staszczyk.

Proponuje, by za trzecie podejście do egzaminu płacił OSK. Za kolejną poprawkę – starostwo powiatowe (organ nadzoru nad ośrodkami szkolenia). Za piąty egzamin – wojewoda jako przedstawiciel administracji rządowej. Po piątym niepowodzeniu kursant wracałby na obowiązkowe doszkolenie, które częściowo finansowałby OSK.

Staszczyk argumentuje, że trzeba wymagać nie tylko od kandydatów na kierowców, ale również od tych, którzy ich uczą. A przede wszystkim od tych, którzy nadzorują system szkolenia, odpowiadają za legislację.

Szef toruńskiego WORD-u proponuje m.in. wprowadzenie akredytacji dla OSK. Dlaczego? Bo w jego ocenie wiele ośrodków przyciąga klientów tylko niską ceną, nie zapewniając odpowiedniej jakości. Jeśli osoby przygotowywane w danym OSK miałyby trudności ze zdobyciem uprawnień do kierowania pojazdami (zdawalność poniżej 30 procent) – taki ośrodek byłby wykreślany z rejestru i przez rok nie mógłby prowadzić działalności.

– Wszyscy piorą WORD-y, więc dyrektor inteligentnie postanowił pokazać innym: wy też się tłumaczcie – komentuje Mirosław Augustyniak, egzaminator nadzorujący, wcześniej dyrektor WORD-u Ostrołęka. – Jeśli szkoła płaciłaby za poprawkę, to nie wypuściłaby kursanta nieprzygotowanego. Więcej by wymagali. Choć podejrzewam, że niektóre OSK wolałyby zapłacić i nie zajmować się już danym delikwentem – dodaje z humorem Augustyniak.

Ocenia, że nadzór starostw powiatowych nad OSK jest marny, przepisy niezbyt mądre, kompetencje instruktorów bardzo zróżnicowane.

– I pierwsza tama jest u nas – stwierdza Augustyniak. – Podczas egzaminu następuje weryfikacja. Umiejętności kandydata na kierowcę i tych, którzy go przygotowywali. Wszyscy narzekają na niską zdawalność. Pytanie, czy na tej populacji można zrobić wyższą niż 50 procent? – zastanawia się doświadczony egzaminator.

Cały tekst można przeczytać w czerwcowym numerze "Szkoły Jazdy"

Tomasz Maciejewski


aaa

« powrót

Wasze komentarze (32)

Dodaj komentarz
1 2
17113Dodany przez gargamel (6.06.2017, 11:34 AM)

Pan dyrektor chyba po weekendzie nie wytrzeźwiał. Nawet szkoda liter na komentarz, chociaz cenie Pana dyr.za poczucie humoru.

17164Dodany przez www.autoteoria.pl (6.06.2017, 6:17 PM)

Wszystko problemy znikną wraz ze zniknięciem WORDów utrzymujących się z egzaminów. Szczytem bezczelnej patologii jest zakładanie OSK przez WORDy. Teoretycznie idealne połączenie OSKWORD. Jak myślIcie są w Polsce takie WORDy?

17117Dodany przez Krzysztof (6.06.2017, 12:05 PM)

Jak zlikwidujemy WORD-y to zdawalność wzrośnie o co najmniej 70%, to nie OSK są winne tylko system takie jest moje zdanie

17125Dodany przez OSK (6.06.2017, 12:50 PM)

Zgadzam się z Panem Dyrektorem, ale 1 egzamin bezpłatny ( jeśli oblany to obowiązek powrotu do szkoły na min 6 godzin i tak po każdym egzaminie) za trzeci mogę wówczas zapłacić, bo jak obowiązek godzin ma być po 5 egzaminach i jeszcze OSK ma za to zapłacić to niech przyjdzie i posłucha jak instruktor tłumaczy, że należy dokupić godzin bo są braki a kursant na to - tak tak ale ja tylko spróbuje - zobaczę jak jest i wtedy dokupie bo sam widzie że trzeba - a może mi się uda itp. To wersja grzeczna, a ta mniej ja umiem przecież jeździć, a Pan chce tylko pieniędzy. Świadomość kursanta kończy się na 30 godzinach praktyki i koniec. A wystarczy zmiana zasad szkolenia. Po 30 godzinach ma skończony kurs co nie jest równoznaczne z przygotowaniem do egzaminu. Idzie i otrzymuje informację od egzaminatora że musi się uczyć dalej i zalecenie ilości godzin albo że umie na tyle by doszkolić się pod okiem kogoś z rodziny.

17126Dodany przez OSK (6.06.2017, 12:51 PM)

cd Sprawa jasna. OSK o zdawalności poniżej 30% do weryfikacji i jeśli brak poprawy po np 6 miesiącach do likwidacji. ( oraz limit ośrodków na liczbę mieszkańców) Gwarantuje sukces i eliminację tych którzy psują rynek.

17133Dodany przez hh (6.06.2017, 1:59 PM)

Czyli dyr nie widzi problemu u siebie? ☺

17136Dodany przez W Sz. (6.06.2017, 2:30 PM)

Pamiętam dyskusję z przed kilku lat na temat podobny bo dotyczący sprawności szkoleń na kursach dla kandydatów na instruktorów prowadzonych przez WORD.Wynik 30% był nie do osiągnięcia na przestrzeni lat dla większości z nich.Nie rozpoczynajmy na nowo wzajemnego i donikąd nie prowadzącego obarczania się odpowiedzialnością za powstałą sytuację a raczej starajmy się wyciągnąć wnioski na przyszłość.

17143Dodany przez HMERLIK (6.06.2017, 3:24 PM)

A może egzaminatorzy egzaminować nie potrafią. Zapędzają ludzi w jakieś im tylko znane pułapki, które ciężko wydumali w obrębie swojego WORD. Może ich poddać okresowej kontroli i egzaminowi w innym mieście, którego nie znają. Mam wyrobione o nich zdanie po dobyciu warsztatów doskonalenia zawodowego dla egzaminatorów.

17146Dodany przez doris (6.06.2017, 3:39 PM)

Wielu egzaminatorow na takiego ego, ze głowa mała. Sprawa jest banalnie prosta. Zlikwidować Wordy i przeniesc szkolenie do starostw i zwiekszyc nadzor nad Osk i egzaminami.

17160Dodany przez Orbit (6.06.2017, 5:45 PM)

I tym banalnie prostym sposobem zlikwiduje się korupcję i poprawi jakość szkolenia tak? Żart.

17185Dodany przez Branżowiec (6.06.2017, 9:09 PM)

Z kolei jam mam inną propozycję i proponuję dyrektorowi aby za dwa podejścia płacił kursant, a za pozostałe WORD i śmiem przypuszczać, że każdy by zdawał za trzecim razem.

17298Dodany przez MANHATTAN (7.06.2017, 10:59 AM)

Jeszcze prościej. Niech kursant płaci TYLKO za zdany egzamin. Zdawalność będzie 100%owa :)

17186Dodany przez WYBORCA (6.06.2017, 9:12 PM)

Jaką partie reprezentuje ten dyrektor?

17200Dodany przez otto (6.06.2017, 10:43 PM)

Skoro stawia takie odważne tezy musi być z obecnej dobrej zmiany. Swoją drogą wygląda na przesympatycznego gościa, ale głupotę walną jak na 1 kwietnia. Panie dyr,spójrz Pan szerzej na spectrum problemu i zastanów się 3 razy nim walniesz Pan coś głupiego.

17327Dodany przez vvvv (7.06.2017, 2:36 PM)

a no totoalną http://powiat-bydgoski.bip.net.pl/?a=66

17553Dodany przez a (8.06.2017, 8:26 PM)

PO

17261Dodany przez Obserwator (7.06.2017, 7:10 AM)

Proszę spojrzeć na wyniki egzaminów organizowane przez WORD dla instruktorów n.j. i egzaminatorów nie są one powalające .Państwo bardzo dba by z polaków zrobić idiotów, przykład to proszę, kolejny raz po zmianie testów gdy zauważono że wzrasta zdawalność z testów reformatorzy i uzdrowiciele już myślą jak utrudnić zdającym życie i skubnąć kasę. Bowiem tli się w głowach pomysł utajnienia testów i obłożenie klauzulą tajne przez poufne żeby było znowu 30% natomiast o egzamin praktyczny zadbają sami egz. w trosce o swoje posady.Czy jesteśmy naprawdę nie mądrym narodem i czy słusznie w dowcipach całej Europy mówi się głupi jak polak?

17274Dodany przez ognik (7.06.2017, 8:39 AM)

Chciałbym zapytać wszystkich wymądrzających się tutaj o WORD-ach żeby odpowiedzieli na pytanie dlaczego w OSK (w ogromnej większości) występuje 100% zdawalność tak na wewnętrznym egzaminie teoretycznym jak i na praktycznym a już w WORD np. do teorii kandydaci podchodzą nawet kilkanaście razy.

17301Dodany przez kasa (7.06.2017, 11:05 AM)

Bo w WORD liczy sie kasa. Kwestia wymuszenia pierwszenstwa(np.)jest kwestią dyskusyjną i indywidualnie oceniana. A z egzaminem państwowym wiąze sie duzy stres, dodatkowo z nową osobą,ktora często wprowadza grobową atmosfere...temat bardzo złozony. Egzamin powinien przebiegac tak jak w Niemczech z egzaminatorem z tylu i na pojeździe szkoleniowym.

17548Dodany przez Bolesław (8.06.2017, 7:20 PM)

tyle że jak obserwuje to forum to niewielu jest chętnych na pomysł "egzamin pojazdem OSK" nawet z egzaminatorem z tyłu

1 2